Czy można wyeliminować nowoczesną optykę myśliwską z polowania?

Tradycyjne polowania bazujące na sprzęcie, którego używano kilka dekad tematu lub wręcz jeszcze w poprzednich wiekach, należą dzisiaj do zdecydowanej mniejszości. Myśliwi XXI wieku o wiele bardziej ufają nowoczesnemu sprzętowi, niż własnej wiedzy, umiejętnościom i doświadczeniom swoich poprzedników. Ich wyposażenie to optyka myśliwska pozwalająca na polowania z ogromnych odległości, ale też doskonale skalibrowane bronie, fotopułapki i akcesoria dodatkowe. Co jednak, gdyby pozbawić ich tego sprzętu i wysłać do lasu z samym karabinem?

Zaufanie technologii

Posługiwanie się nowoczesnymi akcesoriami strzeleckimi, w tym ultra dokładnymi lunetami i siatkami celowniczymi nie jest niczym złym, ale dobry myśliwy powinien umieć polować również z wykorzystaniem mniej zaawansowanych narzędzi. Mowa tu przede wszystkim o takich akcesoriach celowniczych jak podstawowe wyposażenie broni myśliwskiej czyli zwykłe muszki. Używane są najczęściej do polowań na mniejszego zwierza, do którego można w miarę blisko podejść, ale doświadczony myśliwy nie będzie miał problemu również podczas polowania na większą zwierzynę.

Kalibracja akcesoriów

Oczywiście wyposażenie broni w dodatkowe akcesoria, jakie oferuje optyka myśliwska, nie załatwia całej sprawy. Należy je również we właściwy sposób skalibrować, czyli ustawić wedle ułożenia lufy. W przeciwnym razie nawet długie mierzenie nie przyniesie żadnego efektu, bo oddane strzały będą zwyczajnie niecelne. Nowoczesne karabiny oferują automatyczną, elektroniczną kalibrację, jednak w większości modeli cały proces należy przeprowadzić ręcznie.